Z dala od perfekcjonizmu

W moim profilu osobowości (z którym się w ramach wyjątku zgadzam) jest napisane, że jestem pełna sprzeczności… i tak oto do tej listy możemy dorzuć dążenie do perfekcjonizmu.

W normalnych warunkach dążenie do perfekcjonizmu oznacza, że nigdy nic nie jest skończone (a więc nie można tego pokazać). Biorąc pod uwagę, że nigdy nic nie jest idealne nigdy niczego nie kończymy. Dwa dni temu postanowiłam to zwalczyć – więc postawiłam na szybko bloga (ta dam!). Bez dopasowanych fontów, bez zaplanowanych postów na najbliższy rok (a miesiąc przynajmniej!), bez idealnego projektu i bez znajomości programowania webowego. Można? Można. Efekt będzie taki, że  czcionki będą się zmieniać jak w kalejdoskopie, aż znajdę te idealne :).

A może Wy macie dla mnie jakieś propozycje?

Najnowsze wpisy

komentarze 2

  1. Michał
    21/10/2015
    Odpowiedz

    Zostawię pierwszy, historyczny komentarz 😀

    • admin
      21/10/2015
      Odpowiedz

      pierwszy ever – gratulacje 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *