Taormina

Kolejny wyjazd na Sycylię zaliczony 🙂 Tym razem… uwaga… bez aparatu!

W lipcu zostałam ponownie zesłana na Sycylię – czego się mocno obawiałam ze względu na upały, które nie dają żyć i tłumy ludzi, czego nie znoszę. Ale nie było tak najgorzej. Trafiliśmy na chłodniejsze dni (chłodniejsze, ale nie chłodne!), więc nawet dało się coś pozwiedzać.

Na pierwszy ogień poszła Etna (skończył mi się miód pomarańczowy…). Na górze było cieplej niż w grudniu (ale warto mieć ze sobą bluzę), a ludzi było znacznie więcej, ale jeszcze nie tłum. To, co mnie zaskoczyło to liczba Polaków i… Włoch mówiący po polsku – a konkretnie sprzedawca miodów. Bardzo sympatyczne :).

annalukasikpl-43

Kolejnego dnia pojechaliśmy do Taorminy. Miasteczko jest ulokowane na wzgórzu przy wschodnim wybrzeżu Sycylii. Wjazd do Taorminy jest fantastyczny!

annalukasikpl-34

Samo miasteczko (jak już się wjedzie) nie jest tak urzekające jak Siracusa, ale jest tam jedno miejsce, które sprawia, że każdy wysiłek jest wart tego widoku: teatr grecki.

Wejście na teren to 10EUR, ale uważam, że warto. Teren jest duży, a widok zapierający dech w piersiach. Szczególnie z jednego miejsca.

annalukasikpl-11

Skąd jest najlepszy widok? Trzeba się dostać schodkami na samą górę pierwszymi schodami w lewo licząc od samego środka teatru. Serio. Polecam. Zdjęcia tego nie oddadzą.

annalukasikpl-12

annalukasikpl-10   annalukasikpl-18

Za widownią znajdują się jeszcze ogrody, muzeum i taras widokowy skierowany na morze. Pięknie. Jest to również jedyne miejsce, gdzie można zaznać cienia i odpocząć. Właściwie gdybym miała ze sobą książkę (i możliwości) to bym się tam zainstalowała na cały dzień.

annalukasikpl-44

Kolejna zaskakująca mnie sytuacja: „pisanie” po kaktusach. Wszystkie liście kaktusów były wypełnione imionami, datami i wyznaniami. Nie lubię.

annalukasikpl-36

Poza teatrem greckim obejrzałam również obie bramy (Porta Catania i Porta Messina) oraz główną ulicę rozciągającą się między nimi, w tym plac katedralny. Przyjemnie, ale bez szału. Szczególnie po widokach z teatru. Szczególnie w tych dzikich tłumach turystów. Poza sezonem musi być genialnie.

To, co pominęłam z braku czasu, a chciałabym zobaczyć to miejskie ogrody, zjazd kolejką linową, plaże i wyspa Isola Bellla, którą widziałam w drodze powrotnej w ciemnościach. Czyli jest po co wracać ;). Szczególnie, że obok jest inne miasteczko na wzniesieniu. Szczególnie, że byłam bez aparatu.

Może następnym razem.

Najnowsze wpisy

Bądź pierwszą osobą, która zostawi swój komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *